Policjanci złamali przepisy drogowe? Lubelska policja od prawie dwóch miesięcy nie może uporać się z tą sprawą
Policyjny radiowóz został sfotografowany kiedy stał w centrum Lublina, w miejscu, gdzie obowiązuje zakaz ruchu. Kiedy chciałem o tym porozmawiać z kierowcą radiowozu usłyszałem, żebym „nie zawracał dupy”, gdyż prowadzą oni interwencję. Mimo, że „kogut” był wyłączony. „Prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie i zweryfikowania okoliczności zawartych w zgłoszeniu” – mówi podinsp. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy lubelskiej policji.
Policjanci znają znaki drogowe?

W piątkowy wieczór 26 czerwca tego roku zauważyłem policyjny radiowóz stojący z tyłu Placu Litewskiego od ul. Radzwiłłowskiej. To w Lublinie znane miejsce, w samym centrum miasta. Przy wjeździe stoi tam znak drogowy B1 zakazujący ruchu w obie strony. Ponieważ w śródmieściu trudno o miejsce do postawienia auta, mimo zakazu często wjeżdżają tam i parkują samochody, choć straż miejska regularnie się tu pojawia wlepiając mandaty.
Radiowóz po prostu stał tak, jak widać na zdjęciach. „Kogut” był wyłączony, więc radiowóz nie miał statusu pojazdu uprzywilejowanego. Zgodnie z oznakowaniem zakaz ruchu w tym miejscu nie dotyczy jedynie „zaopatrzenia do 8 w godz. 00.00 – 7.00 tylko podczas za i wyładunku oraz służb komunalnych”. Wydaje się, że radiowóz nie spełniał żadnego tego warunku.
Zrobiłem zdjęcia i podszedłem do radiowozu, żeby porozmawiać z kierowcą tego samochodu. Policjant, który siedział za kierowcą przyznał, że widział zakaz ruchu, ale nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tu wjechał. Natomiast funkcjonariusz siedzący na miejscu pasażera powiedział do mnie, cytuję: ”Nie zawracaj dupy, bo prowadzimy interwencję”. Po czym zamknął okno i na tym rozmowa się skończyła.
Policja prowadzi postępowanie. Z mozołem
Zdjęcia pokazałem znajomemu, doświadczonemu policjantowi drogówki który jednoznacznie uznał, że jest to „rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego”. A ponieważ policjanci nieustannie powtarzają w mediach, że nie ma pobłażania dla kierowców łamiących przepisy drogowe zdjęcia radiowozu trafiły do lubelskiej policji.
– W sprawie Pańskiego zgłoszenia w KMP Lublin wszczęte zostały czynności wyjaśniające w trybie art. 134u ust. 4 ustawy o Policji oraz czynności wyjaśniające w trybie art. 54 par. 1 kpow. Po ich zakończeniu zostanie Pan poinformowany odrębnym pismem. – powiedział mi podinsp. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy lubelskiej policji.
Pierwszy z tych przepisów dotyczy postępowania dyscyplinarnego policji, a drugi wykrocznie drogowego. To, że kierowca radiowozu złamał świadomie przepisy drogowe wydaje się oczywiste. Ale mamy tutaj też drugiego policjanta, który, jako, że ma obowiązek egzekwowania przestrzegania prawa, nie powinien do złamania przepisów drogowych dopuścić. Pytanie też, w jaki sposób jest on w stanie złapać jakiegokolwiek przestępcę, skoro nie jest w stanie upilnować nawet swojego kolegi siedzącego obok…
Chociaż sprawa wydaje się ewidentna, mimo zapewnień policji pisma w tej sprawie nie dostałem do dziś…..Jeśli tylko ona się zakończy (jeśli policja w końcu się z tym upora) poinformuję Was o jej finale.
Tomasz Bodył
Najnowsze komentarze